Kredyty hipoteczne w ofensywie.

By | 7 lutego 2018

Tradycyjna mądrość ekspertów zajmujących się branżą mówi, że pierwszy kwartał roku nie jest najlepszym okresem dla sprzedaży kredytów hipotecznych. Wiadomo klimat- w temperaturze -10 stopni nawet Chuck Norris chałupy nie wybuduje. Rok 2017 rozpoczął się wbrew tej zasadzie. Ilość sprzedanych przez banki kredytów hipotecznych wzrosła o prawie 20% a w ujęciu wartościowym o 12%. Warto zastanowić się nad przyczynami tego zjawiska.

Niewątpliwie swój udział we wzroście miał rządowy program MdM.  Zobowiązania z dofinansowaniem stanowiły prawie 30% liczby oraz 22,6% wartości nowo podpisanych umów kredytowych w 1 kwartale roku. To dużo ale udział MdM-u w sprzedaży był również wysoki w zeszłym roku.

Naszym zdaniem równie ważne są czynniki oddziałujące na popyt na kredyty mieszkaniowe w dłuższym okresie czasu tj. wzrost PKB, spadek bezrobocia oraz
będący często pochodną tych dwóch zjawisk wskaźnik optymizmu konsumentów. Obecnie mamy do czynienia z pozytywnym trendem w odniesieniu do tych wielkości.

Prognozy PKB są z miesiąca na miesiąc bardziej optymistyczne. Mówi się coraz częściej o poziomie 3,6%. Bezrobocie spada w takim tempie, ze w paru branżach można już odnotować zachowania charakterystyczne dla rynku pracownika. Wreszcie wskaźnik optymizmu jest także na rekordowym poziomie.
Jeżeli doda się do tego rekordowo niskie stopy procentowe i coraz powszechniejsze przekonanie, że stopy nie podniosą się w horyzoncie 1-2 lat to nic dziwnego, że rynek mieszkaniowy i kredyty hipoteczne wraz z nim przechodzą okres koniunktury.

Dlatego mimo, że niektórzy eksperci uważają, że I kwartał był wyjątkowy a w pozostałych miesiącach sprzedaż spadnie nie podzielamy tej opinii i wróżymy kolejny rok wielkich zakupów.