Nie ma jednej granicy, od której refinansowanie się opłaca. Jest za to prosty rachunek, który robi się w minutę i daje konkretną odpowiedź dla Twojego kredytu.
- •Rachunek opiera się na czterech liczbach: saldo, obecna stawka, oferta, koszty zmiany.
- •Kluczowy wynik to liczba miesięcy, po których koszty się zwracają.
- •Przy krótkim okresie do końca nawet duża różnica w stawce nie nadrobi kosztów.
Cztery liczby, które wystarczą
Potrzebujesz salda kredytu, aktualnego oprocentowania, oprocentowania oferty i sumy kosztów zmiany. Wszystko inne — rata, odsetki, moment zwrotu — da się z tego policzyć.
Przy saldzie 574 280 zł, stawce 5,74% i ofercie 4,90% rata spada o około 278 zł. Przy kosztach 8 000 zł zmiana zwraca się po około dwóch i pół roku.
Policz swój przypadek →Dlaczego liczy się czas do końca kredytu
Oszczędność zbiera się co miesiąc, więc im więcej rat przed Tobą, tym więcej jej uzbierasz. Przy pięciu latach do końca nawet pełny punkt procentowy może nie pokryć kosztów.
Przy piętnastu latach ta sama różnica daje zwykle kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dlatego refinansowanie najczęściej ma sens w pierwszej połowie kredytu.
Pułapka dłuższego okresu
Nowy bank chętnie zaproponuje dłuższy okres — rata wygląda wtedy znacznie lepiej. To jednak nie jest oszczędność, tylko rozłożenie długu na więcej lat.
Porównuj oferty przy tym samym okresie spłaty. Jeśli chcesz niższej raty przez wydłużenie, policz to osobno i świadomie.
Jak obniżyć ratę i co to kosztuje →Czego nie zobaczysz w samej racie
Sprawdź marżę po okresie promocyjnym i to, jakie produkty bank wymaga do utrzymania stawki. Konto z wpływem i karta to rzecz do zaakceptowania, ale ubezpieczenie na życie liczone od salda potrafi zjeść oszczędność.
Zwróć też uwagę na wskaźnik referencyjny i częstotliwość jego aktualizacji — przy zmiennej stopie to on decyduje, jak szybko rata zareaguje na rynek.
WIBOR, WIRON i oprocentowanie →Tekst ma charakter informacyjny i nie jest poradą finansową ani ofertą. Warunki Twojego kredytu wynikają z umowy z bankiem.



